Ciekawostki

Cienka warstwa grzyba wiązała się z mniejszą liczbą odczytów promieniowania na ISS

Potwierdzone niezależnieEnglish

W pojedynczym eksperymencie orbitalnym detektor pod warstwą grzyba rejestrował 147 zdarzeń/min wobec 151 w kontroli. Czujniki nie mierzyły dawki ani wkładu samej melaniny.

Medmyco, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Ciemno zabarwione grzyby obserwowano w środowiskach o podwyższonym promieniowaniu, między innymi w rejonie Czarnobyla. Ich ściany komórkowe zawierają melaninę, rodzinę pigmentów zdolnych pochłaniać część promieniowania i ograniczać uszkodzenia oksydacyjne. Z tego faktu wyrosły dwie różne idee: że melanizowane grzyby dobrze znoszą trudne warunki oraz że żywa, odnawiająca się warstwa mogłaby współtworzyć osłonę radiacyjną.

Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej hodowano Cladosporium sphaerospermum obok pustej komory kontrolnej. Czujniki pod kulturą i kontrolą porównywały dawkę przez około miesiąc. Warstwa grzyba o średniej grubości około 1,7 milimetra wiązała się z obniżeniem pomiaru mniej więcej o dwa procent. Grzyb rósł w warunkach lotu, lecz doświadczenie było małe i nie stanowi gotowego projektu osłony dla astronautów.

Autorzy ekstrapolowali wynik na grubsze warstwy i materiały kompozytowe. Taka osłona mogłaby mieć przewagę nad przywiezioną płytą, ponieważ organizm można namnażać na miejscu i potencjalnie regenerować. Jednocześnie kilka centymetrów mokrej biomasy ma masę, wymaga wody i kontroli biologicznej, a promieniowanie kosmiczne składa się z różnych cząstek i energii. Wyniku dla cienkiej kultury nie wolno po prostu zamienić w obietnicę ochrony człowieka.

Jeszcze ostrożniej trzeba traktować słowo „radiotrofia”. Niektóre badania sugerują, że promieniowanie zmienia właściwości melaniny i może wpływać na wzrost, ale nie wykazano odpowiednika fotosyntezy, w którym grzyb utrzymuje się dzięki promieniowaniu jako głównemu źródłu energii. Cladosporium nadal potrzebuje składników odżywczych. Najciekawszy, dobrze podparty wniosek jest skromniejszy: żywa, melanizowana warstwa mierzalnie osłabiła część promieniowania na ISS i zasługuje na dalsze testy jako składnik materiału. Taki opis zachowuje różnicę między zaobserwowanym wynikiem a atrakcyjną hipotezą, którą dopiero trzeba sprawdzić w większej skali.

Co naprawdę pokazują dane

Eksperyment był interesującym testem wykonalności, nie gotową osłoną astronautów. Na ISS jedna połowa podzielonej szalki zawierała Cladosporium sphaerospermum, druga samo podłoże, a pod nimi pracowały dwa proste detektory. Po rozroście biomasy rejestrowano średnio 147 zdarzeń na minutę pod grzybem wobec 151 pod kontrolą. Detektory PIN liczyły zdarzenia, ale nie mierzyły dawki ani widma energii; wykonano też tylko jeden eksperyment orbitalny, z jednostronną geometrią i cienką warstwą. Dane są zgodne z niewielkim osłabieniem przez biomasę, lecz nie izolują wpływu melaniny od wody i pozostałej materii. Tempo wzrostu w locie było 1,21 ± 0,37 razy większe niż w kontrolach naziemnych, ale układ nie rozdzielał promieniowania od mikrograwitacji. „Radiotrofia” i praktyczna tarcza wymagają dalszych doświadczeń.

Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.