Ciekawostki
Sromotnik wabi muchy zapachem padliny
Sromotnik bezwstydny nie liczy na wiatr. Śluz na kapeluszu pachnie padliną i odchodami, a zarodniki roznoszą muchy, które się nim najadły.
Sromotnik bezwstydny Phallus impudicus zaczyna jako jasne, częściowo ukryte w ziemi „jajo”. Dojrzały owocnik rozwija się szybko, a jego główka zostaje pokryta oliwkową, lepką masą zwaną glebą. To w niej znajdują się zarodniki. Zamiast wystawiać je na wiatr, grzyb wytwarza intensywny zapach kojarzony z padliną i odchodami, który sprowadza muchy oraz inne owady.
Woń nie jest jednym związkiem. Analizy wykrywały mieszaninę lotnych substancji, w tym związki siarki oraz cząsteczki dające nuty fekalne. Dla człowieka efekt jest odpychający, dla much poszukujących pokarmu lub miejsca do złożenia jaj stanowi czytelny sygnał. Owady lądują na główce, zjadają śluz i brudzą nim odnóża. Zarodniki przenoszą się na ich ciele, a część przechodzi przez przewód pokarmowy i trafia dalej z odchodami.
Strategia przypomina zapylanie kwiatów, ale nagrodą i komunikatem jest zapach rozkładu, nie nektar. Sromotnik inwestuje w wilgotną masę łatwą do pobrania przez owady. Po jej usunięciu odsłania się jasna, komorowata powierzchnia główki, a intensywność zapachu maleje. Tempo ma znaczenie: owocnik jest nietrwały, więc szybkie przyciągnięcie wielu gości zwiększa zasięg rozsiewania.
Określenie „wabi muchy zapachem padliny” opisuje funkcję, lecz nie oznacza, że grzyb rozkłada zwierzęce szczątki. Rośnie jako saprotrof w glebie bogatej w materię organiczną. Ewolucja wykorzystała układ węchowy owadów, podsuwając im chemiczny komunikat podobny do poszukiwanego zasobu. To dobry przykład, że dla grzyba nie istnieje zapach „brzydki” sam w sobie — liczy się reakcja skutecznego roznosiciela. Podobną zasadę stosują niektóre rośliny zapylane przez muchy, lecz podobieństwo funkcji nie oznacza wspólnego pochodzenia ich struktur ani mieszanin zapachowych. W obu przypadkach odbiorcą komunikatu jest jednak ten sam węch owada.
Co naprawdę pokazują dane
Strategia działa dopiero po dojrzeniu owocnika. Na szczycie Phallus impudicus powstaje lepka gleba zawierająca zarodniki, a jej lotne związki tworzą zapach kojarzony z padliną i odchodami. Analiza wykazała zwłaszcza disiarczek i trisiarczek dimetylu; podobne oligosiarczki uwalnia rozkładająca się materia. Muchy i inne owady żerują na glebie, przenosząc zarodniki na powierzchni ciała lub po przejściu przez przewód pokarmowy. Badania innego sromotnikowca, Clathrus archeri, pokazały chemiczną zbieżność zapachu z padliną i kałem. Nie należy jednak przypisywać jednego identycznego bukietu całej rodzinie: skład zależy od gatunku i stadium. Sformułowanie „wabi zapachem padliny” opisuje mimikrę chemiczną, nie produkcję gnijącego mięsa; niedojrzałe „jajo” nie ma jeszcze takiej samej gleby ani emisji.
Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.