Kultura

John Cage: grzyby między spacerem, zielnikiem i sztuką

Potwierdzone niezależnieUS· Redakcja MykoRadarEnglish

Grzyby u Cage’a prowadzą do wspólnego uczenia się, archiwalnego listu i książki artystycznej. Zestawiamy te ślady, zachowując różnicę między obserwacją, dokumentem a interpretacją.

John Cage w 1988 roku. Fotografia portretowa, nie dokumentacja jego wypraw mykologicznych.Rob Bogaerts / Anefo, Nationaal Archief, CC0, Wikimedia Commons

Zajęcia, z których wyrasta wspólnota

John Cage bywa przedstawiany jako kompozytor, którego niezwykłym zajęciem było szukanie grzybów. Taka formuła łatwo zamienia rozbudowaną praktykę w barwny dopisek do biografii. Ciekawsza historia zaczyna się od innych ludzi, wspólnych spacerów i potrzeby uczenia się. New York Mycological Society wywodzi obecną organizację z roku 1962 i wymienia Cage’a, Guya Nearinga, Lois Long, Franka Ferrarę oraz Esther Dam jako współzałożycieli. Wskazuje również poprzedzające ją zajęcia grzybowe prowadzone od 1959 roku w The New School.

Taki początek zmienia sposób oglądania całej opowieści. Spotkanie wokół grzybów nie musi mieć jednego celu: ktoś chce rozumieć nazwy, ktoś ćwiczyć rysunek, ktoś nauczyć się opisywać miejsce znalezienia. Wspólna obserwacja daje okazję do porównania tych potrzeb. Uczestnik przynosi własne pytanie, lecz słyszy również pytania, których sam by nie postawił. W tej perspektywie mykologiczna działalność Cage’a staje się częścią środowiska, nie tylko osobistą ekscentrycznością znanego artysty. Nazwiska pozostałych uczestników są istotnym elementem historii, a nie dekoracją biografii jej najbardziej rozpoznawalnej postaci.

List zamiast legendy o samotnym artyście

New York Botanical Garden opisuje list Cage’a do mykologa Clarka Rogersona z 6 listopada 1961 roku. Dokument dotyczy współpracy obejmującej wyprawy, zimową pracę z literaturą, mikroskopię i wykłady specjalistów. Instytucja pokazuje także okaz zebrany przez Cage’a w Nowym Jorku w 1959 roku. Te dwa ślady mówią o jego zainteresowaniach w różny sposób: jeden przedstawia plany, drugi jest materialnym zapisem konkretnego zbioru.

List zachowuje plan, okaz — wynik konkretnego zbioru. Razem przybliżają codzienną praktykę mykologiczną Cage’a.

Mushroom Book ma więcej niż jednego autora

Mushroom Book jest książką artystyczną z dwudziestoma litografiami, wydaną w 1972 roku w nakładzie 75 egzemplarzy. Pełny rekord MoMA wymienia jako autorów Johna Cage’a i Alexandra H. Smitha, a jako współpracujących artystów Cage’a oraz Lois Long. Odbitki wykonano od sierpnia 1971 do maja 1972 roku. Te informacje opisują konkretne wydanie graficzne; tytuł nie oznacza zwykłego poradnika terenowego.

National Gallery of Art opisuje portfolio na papierze Arches, z kartą tytułową i kolofonem, oraz wskazuje drukarzy Freda Genisa i Jamesa Sheehy’ego. Wydawcą był Hollander Graphic Workshop. Złożony arkusz ma około 56 na 38 centymetrów. Jest więc przedmiotem do rozkładania na stole: format i sposób wykonania wpływają na ruch czytelnika tak samo jak rozmieszczenie tekstu.

Cranbrook Art Museum wyjaśnia budowę dziesięciu składanych zestawów. Łączą one odręczne zapisy Cage’a, ilustracje Long i opisy gatunków przygotowane przez mykologa Alexandra H. Smitha. Półprzezroczysty papier japoński niesie opisy Smitha i czytelnie przepisane słowa Cage’a. Dobór słów i fraz artysty korzystał z operacji losowych opartych na I Ching. Rozłożenie karty i podniesienie przekładki pozwala zatem przechodzić między różnymi warstwami tej samej pracy.

Konkretne porównanie daje para skatalogowana jako numer III. Kolorowa litografia Long, karta 11, ma kompozycję o wymiarach 18,1 na 17,2 centymetra. W litografii Cage’a III kompozycja mierzy 55,9 na 37,9 centymetra. To rozmiary kompozycji, nie dwóch formatów książki. Zestawienie pozwala zauważyć różną skalę udziału obrazu w stronie, zanim zaczniemy interpretować jej rytm. Muzealne reprodukcje można otworzyć osobno i porównać; sama miniatura bez informacji o wymiarach zacierałaby tę różnicę.

Starsza tablica pozwala zobaczyć różnicę

Drugą ilustracją artykułu jest tablica Jamesa Sowerby’ego z 1797 roku, opisana jako Agaricus campestris. Nie jest to karta Mushroom Book. Zestawiamy ją z opowieścią o Cage’u jako przykład znacznie starszej ilustracji atlasowej, która pokazuje grzyba w kilku ujęciach. Jej obecność pozwala porównać zadania obrazów bez udawania, że przedstawiamy materiał z książki, do którego nie mamy praw reprodukcji.

Przy tablicy można pytać, które części organizmu pokazano osobno, jaki szczegół powtórzono i co czytelnik ma porównać. Przy książce artystycznej podobne pytania mogą prowadzić w stronę rytmu strony albo napięcia między zapisem a rysunkiem. To porównanie celów, nie konkurs wartości. Obraz użyteczny w jednym zadaniu nie musi odpowiadać na pytania drugiego. Historyczna łacińska nazwa również wymaga kontekstu: podpis dawnego przedstawienia nie jest samodzielnym współczesnym oznaczeniem napotkanego okazu.

Przypadkowe spotkanie, uważne rozpoznanie

W wypowiedzi autobiograficznej Cage’a pojawiają się Nearing, grzyby i porosty; autor przedstawia tam również znaczenie operacji losowych w swojej pracy kompozytorskiej. Z kolei The New School opisuje jego działalność dydaktyczną w szerszej historii eksperymentów muzycznych. Zestawienie tych źródeł pozwala widzieć równolegle kilka obszarów zainteresowań. Nie upoważnia do twierdzenia, że każdy utwór był skutkiem konkretnego spaceru po lesie.

Można natomiast zaproponować własną interpretację wspólnego tematu: gotowości do zauważenia czegoś, czego się nie planowało. Nieoczekiwany dźwięk i niespodziewanie dostrzeżony owocnik mogą zmienić kierunek uwagi. Na tym podobieństwo nie musi się kończyć, lecz nie należy z niego robić jednej metody obowiązującej wszędzie. Kompozycja może korzystać z przypadku jako zasady konstrukcji. Opis przyrodniczy wymaga odróżnienia spostrzeżenia od przypuszczenia oraz zachowania danych, które umożliwią późniejsze sprawdzenie. Takie rozróżnienie pozostawia miejsce zarówno na wyobraźnię, jak i na rzetelność.

Jak oglądać tę historię samodzielnie

Proste ćwiczenie czytelnicze można zacząć od jednej karty dostępnej w katalogu MoMA. Najpierw zapisz trzy rzeczy, które przyciągnęły uwagę, jeszcze przed przeczytaniem opisu. Następnie sprawdź autorów, datę i medium. Zobacz, które elementy pierwszego wrażenia pozostały trafne, a które wymagały zmiany. Później wróć do informacji o liście przechowywanym w NYBG: jak inaczej brzmi opowieść o artyście, kiedy obok dzieła pojawia się plan wspólnego uczenia się?

Podczas spaceru można wykonać podobny gest w dwóch krótkich notatkach. W pierwszej zachować obserwowalne szczegóły miejsca i obiektu, a niepewne oznaczenie pozostawić otwarte. W drugiej opisać osobiste skojarzenie, nastrój albo wymyśloną scenę. Oddzielne zapisy pozwalają później wrócić do obu doświadczeń bez zamieniania wyobrażenia w dowód. To propozycja MykoŚwiata, nie rekonstrukcja historycznej metody Cage’a. Jej sens wynika z samego zestawienia źródeł: list, katalog muzealny i okaz zielnikowy wykonują różne zadania, a razem tworzą bogatszą historię niż pojedyncza anegdota.

Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.