Nowe gatunki

Czarny nalot na liściach to też grzyby

Recenzowane naukowoCN· Redakcja MykoRadarEnglish

Dwa nowe gatunki Trichomerium opisano z Kuejczou. Tworzą sadzowate powłoki na powierzchni żywych liści, nie wnikając do tkanki.

Karta taksonomiczna

Trichomerium guiyangense, T. xishuiense

Deng, Liu, Hongsanan i in., 2026

Publikacja
MycoKeys 137: 223-239
Siedlisko
Powierzchnia żywych liści, prowincja Kuejczou, Chiny.
Gospodarz
Epifit na liściach; odżywia się spadzią, nie tkanką rośliny.
Etymologia
Epitety od miejsc zbioru: Guiyang i Xishui.
Status ochrony
Nie oceniono odrębnie
Otwórz publikację i DOI
Obraz kontekstowy związany z grupą lub metodą badań — nie dokumentacja opisywanego okazu.Wee Hong, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Co właściwie odkryto

Trichomerium to rodzaj grzybów epifitycznych rosnących na liściach, przypominających grzyby sadzakowe i pospolicie spotykanych na powierzchni żywych blaszek liściowych. Gatunki tego rodzaju cechują ciemne, gęsto splecione strzępki oraz owocniki typu ascomata zaopatrzone w szczecinki.

Zespół Xiaoyan Deng opisał z prowincji Kuejczou w Chinach dwa nowe gatunki tworzące sadzowate, powlekające kolonie: Trichomerium guiyangense i T. xishuiense. Oba są odrębne morfologicznie, a ich tożsamość potwierdzono analizą wielogenową opartą na dwóch loci rDNA — LSU i ITS. Opisy taksonomiczne uzupełniają szczegółowe ilustracje i drzewo filogenetyczne.

Warto wyjaśnić, czym są grzyby sadzakowe, bo to jedno z najczęściej spotykanych i najrzadziej rozumianych zjawisk w ogrodzie. Czarny, sadzowaty nalot na liściach nie jest chorobą liścia: grzyb nie wnika do tkanki i nie odżywia się rośliną. Odżywia się spadzią, czyli słodką wydzieliną mszyc i innych pluskwiaków żerujących wyżej. Nalot szkodzi pośrednio, zacieniając powierzchnię i ograniczając fotosyntezę.

Wynika stąd praktyczny wniosek ogrodniczy: walka z nalotem bez usunięcia mszyc jest walką ze skutkiem. Nalot znika, kiedy zniknie źródło spadzi.

Opisanie dwóch nowych gatunków w tak pospolitej grupie mówi coś o stanie wiedzy. Rzeczy widoczne gołym okiem na każdym drzewie w mieście bywają nieopisane, bo przez dziesięciolecia traktowano je jako jedną, niezróżnicowaną „sadzę" i nikt nie sprawdzał, ile gatunków się pod nią kryje.

Pokrewieństwo tego rodzaju jest przy tym zaskakujące. Trichomerium należy do rzędu Chaetothyriales, w którym mieszczą się także tak zwane czarne drożdże — grzyby o silnie melanizowanych ścianach, znane z odporności na wysychanie, promieniowanie i rozpuszczalniki.

Przedstawicieli tej grupy izolowano ze zmywarek, saun, stacji benzynowych i skał pustynnych. Melanina, która nadaje sadzowatemu nalotowi czarną barwę, jest tą samą cząsteczką, która pozwala ich krewnym żyć w miejscach dla większości organizmów nie do przyjęcia. Czarny osad na liściu i grzyb ze ściany kabiny prysznicowej są zatem bliskimi krewnymi, a łączy je cecha chemiczna, nie środowisko. Dla mykologii jest to przypomnienie, że pokrewieństwo bywa niewidoczne w wyglądzie i w siedlisku naraz.

Co potwierdza publikacja

Trichomerium guiyangense i T. xishuiense tworzyły ciemne, sadzakowate naloty na powierzchni żywych liści w Kuejczou. Holotyp T. guiyangense (HGUP 230079; kultura GUCC 23-0130) zebrano na Iris sp.; taksony rozdzielono na podstawie budowy szczecinkowatych owocników, worków i zarodników oraz filogenezy ITS+LSU. Ważna jest niepewność autorów: T. xishuiense znalazł się poza głównym kladem Trichomerium, blisko Formicomyces, a przypisanie do rodzaju oparto głównie na morfologii fazy płciowej. „Sadzak” opisuje wygląd i epifityczne położenie. Badanie nie śledzi źródła węgla, nie wykazuje odżywiania spadzią ani związku z konkretnym owadem i nie testuje wpływu na roślinę. Dwa stanowiska nie pozwalają ocenić zasięgu ani zagrożenia.

Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.