Wiadomości

Trzy kandydackie linie gwiazdoszy z koszyków grzybiarzy

DoniesieniePL· Redakcja MykoRadarEnglish

Drzewo filogenetyczne wskazuje trzy linie bez odpowiednika w opisanych gatunkach, lecz do 29 sierpnia 2026 nie opublikowano ich nazw, diagnoz ani okazów typowych.

Jerzy Opioła, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Gwiazdosza trudno pomylić z czymkolwiek innym. Dojrzewający owocnik rozrywa zewnętrzną warstwę okrywy, ta odgina się w gwiaździste ramiona i podnosi kulę z zarodnikami ponad ściółkę. Rozpoznanie gatunku wewnątrz rodzaju jest już znacznie trudniejsze — różnice sprowadzają się do liczby ramion, budowy otworu na szczycie kuli i rzeźby zarodników, a te cechy bywają zmienne nawet w obrębie jednego stanowiska.

Dr hab. Julia Pawłowska z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiedziała serwisowi Nauka w Polsce, co wyszło z przebadania takich okazów metodami molekularnymi. Materiał pochodzi z FunDive, europejskiego projektu nauki obywatelskiej, w którym zbierają grzybiarze, spacerowicze i uczniowie, a oznaczaniem zajmują się mykolodzy. Z dwóch lat projektu jest ponad pięć tysięcy okazów. Samych gwiazdoszy zebrano w ciągu roku ponad pięćset wystąpień z całej Europy.

Drzewo filogenetyczne zbudowane z tego materiału pokazało trzy linie, którym nie odpowiada żaden opisany gatunek. Pawłowska mówi, że wszystko wskazuje na trzy gatunki zupełnie nowe dla nauki, i zaznacza równocześnie, że publikacje są dopiero przygotowywane. To rozróżnienie jest tutaj istotne. Dopóki opis nie przejdzie recenzji i nie zostanie ogłoszony zgodnie z zasadami nomenklatury, nowy gatunek formalnie nie istnieje — ma dane, nie ma nazwy.

Polska wypada w tym projekcie nadspodziewanie dobrze. Pod względem liczby zebranych okazów zajmuje trzecie miejsce w Europie, za Włochami i Finlandią. Nie wynika to z wyjątkowej różnorodności polskich lasów, tylko z liczby osób, które chcą chodzić i patrzeć — a to jest zmienna, na którą da się wpływać.

Dla czytelnika tego serwisu wniosek jest praktyczny. Rzadki grzyb bywa znajdowany nie przez badacza w zaplanowanej wyprawie, lecz przez kogoś, kto akurat tamtędy szedł. Sieć obserwatorów pokrywa teren gęściej i przez cały sezon, w miejscach, do których żaden zespół nie dotarłby regularnie. Warunek jest jeden: obserwacja musi trafić tam, gdzie ktoś ją sprawdzi, razem z datą, lokalizacją i najlepiej z zasuszonym okazem.

Gwiazdosze są przy tym dobrym przykładem tego, dlaczego takie zbiory mają wartość wykraczającą poza samą listę gatunków. W polskim rozporządzeniu o ochronie gatunkowej grzybów jest ich kilka — między innymi gwiazdosz szorstki, gwiazdosz baryłkowaty i gwiazdosz wzniesiony. Stanowisko gatunku chronionego jest informacją, którą trzeba mieć, zanim zapadną decyzje dotyczące terenu, a nie po nich.

Warto zaznaczyć granicę tej wiadomości. Mamy zapowiedź opisu opartego na drzewie filogenetycznym, a nie opublikowany opis. Liczba trzy może się jeszcze zmienić w recenzji, nazw nie znamy, stanowisk nie upubliczniono. Dlatego oznaczamy ten wpis jako doniesienie, a nie jako wynik recenzowany, i wrócimy do niego, kiedy publikacja się ukaże.

Osoby, które te grzyby znalazły, mają zostać wymienione wśród współautorów.

Status taksonomiczny — 29 sierpnia 2026

Podstawą wiadomości pozostaje wywiad PAP opublikowany 8 maja i zaktualizowany 12 maja 2026 roku. Dr hab. Julia Pawłowska mówi w nim, że drzewo filogenetyczne wskazuje trzy linie gwiazdoszy, którym nie odpowiada opisany gatunek, a publikacje są przygotowywane. Do 29 sierpnia nie znaleźliśmy formalnych opisów z nazwami, diagnozami, okazami typowymi i miejscem publikacji. Nie należy więc dopisywać tych trzech do liczby opisanych gatunków ani utożsamiać ich z inną pracą o trzech chińskich gwiazdoszach opublikowaną w „MycoKeys”. To wartościowa, jawnie wstępna wiadomość o sile nauki obywatelskiej; status trzeba zmienić dopiero po ukazaniu się protologów.

Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.