MykoRadar

2011: jeden grzyb otrzymuje jedną nazwę

Recenzowane naukowoAU· Redakcja MykoRadar

Kongres w Melbourne zakończył szczególny wyjątek pozwalający na dwie formalne nazwy różnych stadiów tego samego grzyba.

2011: jeden grzyb otrzymuje jedną nazwę
Elias Magnus Fries, domena publiczna, via Wikimedia Commons

Podczas XVIII Międzynarodowego Kongresu Botanicznego w Melbourne w lipcu 2011 roku sekcja nomenklatoryczna przyjęła serię zmian dotyczących grzybów. Najbardziej rozpoznawalna została zasada „one fungus, one name”. Wcześniej kodeks pozwalał, aby stadia rozmnażające się płciowo i bezpłciowo tego samego grzyba miały odrębne nazwy formalne. Rozwiązanie powstało w czasach, gdy nie dało się pewnie połączyć różnych postaci w jeden cykl życiowy. Hodowla, mikroskopia i później dane DNA coraz częściej pokazywały, że dwie nazwy odnoszą się do jednego organizmu. Utrzymywanie równoległych systemów utrudniało komunikację w medycynie, ochronie roślin, ekologii i bazach danych. Melbourne nie wybrało jednak automatycznie jednej listy zwycięskich nazw. Zmiana uruchomiła pracę komitetów, które musiały oceniać pierwszeństwo, powszechność użycia i stabilność nomenklatury w poszczególnych grupach. Kongres poszerzył też nazwę kodeksu, wyraźnie umieszczając w niej glony, grzyby i rośliny, dopuścił skuteczną publikację elektroniczną i opisy po angielsku obok łaciny. Część zasad zaczęła działać od 1 stycznia 2012 roku. Dla nowych nazw grzybów istotna stała się rejestracja w uznanym repozytorium. Publikowanie taksonu przestało być wyłącznie sprawą drukowanej diagnozy rozproszonej w czasopiśmie. Reforma nie usunęła synonimów ani sporów taksonomicznych. Jedna nazwa nomenklatoryczna nie oznacza jednej niezmiennej hipotezy o granicach gatunku. Badania mogą nadal łączyć lub rozdzielać taksony, a stare nazwy pozostają potrzebne przy przeszukiwaniu literatury. Znaczenie decyzji polegało na dostosowaniu reguł do biologicznej tożsamości organizmu i cyfrowego obiegu wiedzy.

Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.