Osoby
Władysław Wojewoda
Krakowski mykolog, który dał polskiej mykologii jej podstawowe narzędzie: uporządkowany spis grzybów wielkoowocnikowych kraju.
- Najważniejsze osiągnięcie
Krytyczny spis grzybów wielkoowocnikowych Polski oraz badania grzybów galaretkowatych
- Wpływ na mykologię
Dał krajowej mykologii wspólną listę nazw — warunek tego, żeby cokolwiek dało się w niej policzyć i porównać.
Władysław Wojewoda (1932–2010) pracował w Instytucie Botaniki Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Wspomnienie o nim opublikował w „Acta Mycologica" Andrzej Chlebicki. Jego dorobek najlepiej opisuje jedno zdanie: zajmował się tym, bez czego nie da się prowadzić żadnych innych badań — porządkowaniem nazw i list gatunków.
Jego własne prace dotyczyły między innymi grzybów galaretkowatych z rzędu Tremellales i Tulasnellales, publikowanych na przestrzeni dziesięcioleci w „Acta Mycologica" i w czasopismach zagranicznych. To grupy trudne: owocniki są nietrwałe, cechy diagnostyczne mikroskopowe, a materiał zielnikowy po wyschnięciu traci większość tego, co widać w terenie. Praca nad nimi wymaga cierpliwości, której nie widać w wyniku.
Największe znaczenie miało jednak zebranie całości. Uporządkowany, krytyczny spis grzybów wielkoowocnikowych Polski jest tym dokumentem, do którego sięga każdy, kto pisze o krajowej mykobiocie — od autorów opracowań regionalnych po zespoły przygotowujące czerwone listy i wnioski o ochronę gatunkową. Bez takiej listy każde zdanie o tym, co w Polsce rośnie, byłoby prywatną opinią.
Warto powiedzieć wprost, dlaczego taka praca jest niedoceniana. Spis gatunków nie przynosi efektownego odkrycia i nie trafia do prasy. Jest natomiast warunkiem, żeby cokolwiek dało się policzyć: liczba gatunków w kraju, zmiana zasięgu, ocena zagrożenia — wszystko to wymaga wcześniejszej zgody co do tego, jak się nazywają i ile ich jest.
Ta zależność dotyczy także tego serwisu. Katalog gatunków MykoRadaru składamy automatycznie z taksonów pojawiających się w obserwacjach, ale każde pytanie „czy ten gatunek w Polsce występuje" prowadzi ostatecznie do krajowej listy przygotowanej przez ludzi. Automat potrafi zliczyć rekordy — nie potrafi rozstrzygnąć, czy dwie nazwy oznaczają ten sam grzyb.
Instytut Botaniki PAN w Krakowie, w którym pracował, jest jednym z miejsc opisanych w dziale Miejsca. Taka jest zresztą struktura tej sekcji: biogram, instytucja i wynik naukowy opisują to samo z trzech stron, a czytelnik może wejść z dowolnej.
Co naprawdę mieści krytyczna lista
„Checklist of Polish larger Basidiomycetes” Wojewody ma 812 stron i obejmuje około 400 rodzajów oraz około 2650 gatunków podanych z Polski. Autor nie traktuje tych rekordów jako jednakowo pewnych: około 100 to nazwy nieformalne, oznaczenia wątpliwe, wystąpienia niepewne albo doniesienia błędne. Po ich pominięciu opublikowana wówczas mykobiota liczyła około 2550 gatunków. Wojewoda zestawił ten stan z lepiej zbadanymi Niemcami Zachodnimi i oszacował, że w Polsce może występować około 3500 podstawczaków — mniej więcej tysiąc więcej niż znano w 2003 roku.
To ważna lekcja korzystania z listy: liczba 2650 nie jest ani dzisiejszym wynikiem, ani obietnicą kompletności. Każde hasło łączy nazwę i synonimy z literaturą, rozmieszczeniem, siedliskiem oraz oceną wiarygodności rekordu. Digitalizacja RCIN udostępnia książkę na licencji CC BY 3.0 PL, więc profil może pokazać prawdziwą stronę i legendę pól zamiast dekoracyjnej fotografii.
Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.