Podróże
Gryzonia: dwa kilogramy i dziesięć dni przerwy
Gryzonia zamyka zbiór przez pierwsze dziesięć dni miesiąca, a później stosuje limit 2 kg. Rezerwaty, gatunki chronione, wielkość grupy i bieżący zakaz ognia nadal mogą wyłączyć zbiór.
Szwajcaria nie ma jednego prawa grzybowego. Ma dwadzieścia sześć, bo zasady zbioru należą do kantonów, i właśnie dlatego jest najlepszym w Europie miejscem, żeby zobaczyć, jak różnie da się uregulować tę samą czynność. Gryzonia, największy kanton kraju, wybrała rozwiązanie, którego nie stosuje prawie nikt inny.
Regulacja opiera się na trzech ograniczeniach naraz, a nie na jednym. Pierwsze jest ilościowe i brzmi znajomo: dwa kilogramy na osobę dziennie. Drugie jest czasowe i nie brzmi znajomo w ogóle: zbieranie grzybów jest zabronione od pierwszego do dziesiątego dnia każdego miesiąca włącznie. Trzecie dotyczy liczby ludzi: nie wolno zbierać w grupach większych niż trzy osoby, z wyjątkiem rodzin. Do tego dochodzi zakaz zbierania na sprzedaż — zebrane grzyby można odstąpić osobom trzecim tylko na podstawie kantonalnego zezwolenia wyjątkowego. Podstawą jest kantonalne rozporządzenie o ochronie przyrody i krajobrazu, w artykułach 1 ustęp 2 litera a, 10 ustęp 1 oraz 12.
Zatrzymajmy się przy tych dziesięciu dniach, bo to jest pomysł naprawdę osobliwy i wart zrozumienia. Ograniczenie ilościowe działa na jednego zbieracza: mówi mu, ile może wziąć. Nie mówi natomiast nic o tym, ilu zbieraczy przejdzie przez ten sam kawałek lasu. Jeśli w sezonie chodzi tam pięćdziesiąt osób dziennie i każda bierze legalne dwa kilogramy, to las oddaje sto kilogramów dziennie zgodnie z prawem.
Zamknięcie kalendarzowe działa inaczej. Nie ogranicza pojedynczego koszyka, tylko wycina z sezonu jedną trzecią dni i robi to dla wszystkich naraz. W praktyce oznacza to, że każdy fragment lasu dostaje regularnie dziesięć dni bez żadnej presji, niezależnie od tego, ilu ludzi mieszka w okolicy i ilu przyjechało. Dziesięć dni to zaś mniej więcej tyle, ile potrzebuje wiele gatunków, żeby wypuścić owocniki i doprowadzić je do wysypania zarodników.
Ograniczenie wielkości grupy jest równie przemyślane, choć na pierwszy rzut oka wygląda dziwacznie. Limit dwóch kilogramów na osobę przestaje mieć sens ochronny, kiedy do lasu wjeżdża autokar. Dwadzieścia osób z legalnymi koszykami wynosi czterdzieści kilogramów i robi to zgodnie z przepisem. Zakaz grup powyżej trzech osób zamyka tę furtkę bez potrzeby wprowadzania limitów zbiorowych, których nikt nie umiałby wyegzekwować. Wyjątek dla rodzin pokazuje przy okazji, czego przepis broni, a czego nie: chodzi o zorganizowany zbiór, nie o niedzielne wyjście z dziećmi.
Dla przyjezdnego wniosek praktyczny jest prosty i bardzo konkretny. Planując wyjazd do Gryzonii, trzeba spojrzeć w kalendarz, zanim spojrzy się w prognozę pogody. Tydzień wypadający na przełomie miesiąca może w całości przypaść na dni ochronne, a wtedy najlepszy nawet wysyp jest bez znaczenia. Najbezpieczniejszy termin to druga połowa miesiąca.
Warto też pamiętać o czymś, czego kantonalne przepisy nie regulują, a co w Szwajcarii jest odrębną instytucją. W wielu gminach działa urzędowa kontrola grzybów, do której przynosi się zbiór posortowany według gatunków. Sezonowe godziny takich punktów bywają dostosowane do powrotu z lasu, czyli do wczesnego wieczoru. Kontrola nie zastępuje przepisów o ilości i o dniach ochronnych — to dwie różne warstwy tego samego systemu, jedna dotyczy zasobu, druga zdrowia.
Dobrze też wiedzieć, że sąsiednie kantony mają własne rozwiązania i nie należy przenosić na nie tego, co przeczytało się o Gryzonii. Zasady zbioru są w Szwajcarii materią kantonalną, więc przekroczenie granicy administracyjnej podczas jednej wycieczki może oznaczać zmianę zarówno limitu, jak i kalendarza. Dla planującego wyjazd wniosek jest praktyczny: reguły sprawdza się dla konkretnego kantonu, a przy trasach biegnących wzdłuż granic — dla obu.
Krajobraz Gryzonii tłumaczy zresztą, dlaczego kanton tak pilnuje tego zasobu. To teren wysokogórski, w którym lasy iglaste ciągną się po stromych stokach dolin, a sezon wegetacyjny jest krótki. Grzybnia rośnie tu wolniej niż w cieplejszych, wilgotniejszych lasach niżu, a odbudowa po nadmiernym zbiorze trwa dłużej. Przepis, który w Wielkopolsce wyglądałby na przesadę, w dolinach nad tysiąc dwieście metrów wygląda na zwykłą ostrożność.
Zakaz zbierania na sprzedaż domyka ten układ i wart jest osobnego zdania, bo jest sformułowany ostrzej, niż się zwykle sądzi. Nie chodzi tylko o handel: zebrane grzyby wolno odstąpić osobom trzecim jedynie na podstawie kantonalnego zezwolenia wyjątkowego. Przepis nie rozgranicza więc sprzedaży od podarunku przez samą intencję, tylko wymaga zgody urzędu na przekazanie zbioru poza własne gospodarstwo domowe. Dla przyjezdnego oznacza to, że koszyk zebrany w Gryzonii jest w zamierzeniu prawa zbiorem na własny stół, a nie towarem ani prezentem dla gospodarzy pensjonatu.
Warto też zauważyć, czego w tym systemie nie ma, bo brak bywa równie wymowny jak treść. Nie ma opłaty, nie ma rejestracji, nie ma obowiązku posiadania przy sobie dokumentu i nie ma listy gatunków, których zbierać nie wolno w ogóle. Kanton nie próbuje więc sterować tym, co zbieracz wybiera, ani wiedzieć, kto chodzi po lesie. Steruje wyłącznie natężeniem: rozkłada je w czasie, ogranicza w objętości i rozbija na małe grupy. To jest regulacja presji, nie regulacja dostępu — i różni się tym zasadniczo od hiszpańskiego systemu pozwoleń, choć oba wychodzą z tej samej troski o zasób.
I jeszcze jedno spostrzeżenie, bo dobrze domyka całą tę oś. Gryzonia nie zabrania zbierania i nie wymaga pozwolenia. Zamiast tego reguluje trzy zmienne, których nikt inny w Europie nie reguluje jednocześnie: ile, kiedy i w ilu. Rezultatem jest system, w którym prawo do zbioru zostaje nienaruszone, a presja na las jest rozłożona — i to bez ani jednego formularza.
Dwa kilogramy dopiero po dziesiątym dniu miesiąca
W Gryzonii zbieranie jest zamknięte od 1. do 10. dnia każdego miesiąca włącznie; w pozostałe dni limit wynosi 2 kg na osobę dziennie. Zatem 29 sierpnia 2026 r. okno kalendarzowe jest otwarte, ale nie znosi innych zakazów: w około 15 rezerwatach grzybowych nie wolno zbierać niczego, a siedem gatunków jest całkowicie chronionych. Zakazane są narzędzia, umyślne niszczenie grzybów i zbieranie w grupie większej niż trzy osoby, poza rodzinami. Handel wymaga wyjątku. Granice trzeba sprawdzić na oficjalnej mapie. Komunikat z 27 sierpnia utrzymuje absolutny zakaz ognia na większości obszaru z powodu suszy; wiążąca jest mapa pożarowa i ostrzejsze reguły gmin. Alpejski teren i pogoda wymagają planu; legalny zbiór nie dowodzi jadalności.
Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.