Ochrona
Fauna, flora i funga — walka o jedno słowo
Polityka ochrony przyrody miała dwa słowa na to, co chroni: faunę i florę. Grzyby wpadały do drugiego worka albo wypadały z obu.
Dokumenty ochrony przyrody od dawna operują parą „fauna i flora". Grzyby przez większość historii nauki zaliczano do roślin, więc formalnie mieściły się we florze — i tam zostały w języku prawa jeszcze długo po tym, jak biologia uznała je za osobne królestwo bliższe zwierzętom niż roślinom.
Skutek jest praktyczny, a nie tylko terminologiczny. Ustawa albo strategia, która wymienia faunę i florę, w ogóle nie ma rubryki na organizmy nienależące do żadnej z nich. Projekt inwentaryzacyjny pisany pod taki dokument nie liczy grzybów, bo nie ma gdzie wpisać wyniku. Pieniądze idą tam, gdzie jest kategoria.
W 2018 roku Francisco Kuhar, Giuliana Furci, Elisandro Drechsler-Santos i Donald Pfister opublikowali w „IMA Fungus" propozycję, żeby dla różnorodności grzybów danego obszaru używać terminu „funga" — dokładnie tak, jak „fauna" i „flora" opisują zwierzęta i rośliny. Pomysł powstał na nieformalnym spotkaniu podczas kongresu mykologicznego Ameryki Łacińskiej, a autorzy poprzedzili go przeglądem alternatywnych terminów, które również omawiają w pracy.
Propozycja „trzech F" — fauna, flora i funga — została przyjęta szybciej, niż zwykle bywa z terminologią. Sięgają po nią organizacje ochroniarskie i dokumenty międzynarodowe, a od 2021 roku kampania pod tym hasłem zabiega o wpisanie grzybów do krajowych strategii różnorodności biologicznej.
Warto zauważyć, na czym polega tu praca naukowa: nie na odkryciu, lecz na uporządkowaniu języka tak, żeby dało się o czymś w ogóle mówić w dokumencie. To rzadki przypadek, w którym jedno słowo jest narzędziem ochrony.
Słowo jest narzędziem audytu
„Funga” oznacza zbiorowość grzybów określonego obszaru, siedliska lub okresu, analogicznie do fauny i flory. Kuhar i współautorzy zaproponowali termin w 2018 r., aby inwentaryzacje i plany nie chowały grzybów pod „florą”. Zmiana jest użyteczna, jeśli prowadzi do osobnych danych, ekspertów, wskaźników i działań. W 2025 r. Światowy Kongres Ochrony Przyrody IUCN zatwierdził Motion 091: zażądał włączenia grzybów i bezkręgowców do celów obszarów chronionych, wskazał cel 23 500 ocen grzybów do 2030 r. i zachęcił rządy do ujęcia ich w strategiach. Uchwała IUCN ani samo słowo nie tworzą jednak automatycznie ochrony prawnej. Potrzebne są taksony, siedliska, zagrożenia, budżet i odpowiedzialna instytucja.
Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.