Osoby

Józef Rostafiński

Potwierdzone niezależniePL· Redakcja MykoRadarEnglish

Krakowski botanik i asystent Antona de Bary’ego napisał po polsku monografię śluzowców, a w 1883 roku rozesłał do gazet ankietę, która w najobszerniejszej wersji liczyła siedemdziesiąt pytań. Dwa z nich dotyczyły grzybów, a nadesłane na nie odpowiedzi czekały na opracowanie przeszło sto trzydzieści lat.

Najważniejsze osiągnięcie

Monografia „Śluzowce (Mycetozoa)”, napisana po polsku i wydana w Paryżu nakładem Biblioteki Kórnickiej, oraz odezwa etnobotaniczna z 1883 roku, której dwa pytania o nazwy i użytkowanie grzybów (nr 67 i 68) dały materiał nazwany przez Łuczaja i Köhlera najbogatszym dziewiętnastowiecznym źródłem do etnomykologii.

Wpływ na mykologię

Doktoryzował się w Strasburgu w 1873 roku, habilitował się tamże w 1875, a w latach 1874–1876 był asystentem Antona de Bary’ego; z tego okresu pochodzi jego polskojęzyczna rewizja śluzowców, poprzedzona niemiecką rozprawą „Versuch eines Systems der Mycetozoen” z 1873 roku. Od 1878 roku kierował katedrą botaniki Uniwersytetu Jagiellońskiego i Ogrodem Botanicznym UJ (do 1901), najpierw jako profesor nadzwyczajny, od 1882 jako zwyczajny; w latach 1884–1886 był dziekanem Wydziału Filozoficznego, a od 1919 profesorem historii nauk biologicznych. W 1883 roku ogłosił w około sześćdziesięciu polskojęzycznych gazetach wszystkich trzech zaborów ankietę liczącą w najobszerniejszej wersji siedemdziesiąt pytań; wzięło w niej udział prawie 370 osób, a zachowane 359 listów od 227 korespondentów przechowuje Muzeum Ogrodu Botanicznego UJ. Materiał grzybowy opracowali dopiero Łukasz Łuczaj i Piotr Köhler w 2014 roku. Jego „Przewodnik do oznaczania roślin w Polsce dziko rosnących” miał 21 wydań w latach 1886–1979.

Józef Rostafiński (ur. 14 sierpnia 1850 w Warszawie, zm. 5 maja 1928 w Krakowie) był botanikiem i historykiem botaniki, a nie mykologiem — i to rozróżnienie warto zachować, bo obie rzeczy, dzięki którym trafia do katalogu o grzybach, powstały obok głównego nurtu jego pracy. Pierwsza to napisana po polsku monografia śluzowców. Druga to ogłoszona w 1883 roku ankieta etnobotaniczna, w której dwa pytania — numer 67 i 68 — dotyczyły grzybów.

Strasburg, de Bary i śluzowce

Uczył się w Szkole Głównej Warszawskiej (1866–1869), potem w Jenie (1869–1870), Halle (1870–1872) i Strasburgu (1872–1873), gdzie w 1873 roku uzyskał stopień doktora filozofii, a w 1875 habilitację. W latach 1874–1876 był asystentem Antona de Bary’ego i z tego samego strasburskiego okresu pochodzi monografia „Śluzowce (Mycetozoa)”, wydana w Paryżu nakładem Biblioteki Kórnickiej i — co dla rewizji taksonomicznej tej rangi nie było wtedy oczywiste — napisana po polsku, a nie po niemiecku czy po łacinie. Poprzedziła ją niemieckojęzyczna rozprawa doktorska „Versuch eines Systems der Mycetozoen” z 1873 roku.

Data monografii nie jest jednoznaczna. Skan Biodiversity Heritage Library, sporządzony ze zbiorowego tomu paryskiego, podaje rok 1875; polska Wikipedia — 1874. Trzeba tu od razu dodać dwa zastrzeżenia. Rostafiński nie odkrył śluzowców ani nie opisał ich jako pierwszy: książka jest syntezą i rewizją opartą na dorobku de Bary’ego, Friesa i wcześniejszych badaczy, napisaną wtedy, gdy jej autor był asystentem de Bary’ego. Po drugie, dzisiejsza systematyka nie zalicza śluzowców do królestwa grzybów. W latach siedemdziesiątych XIX wieku badano je razem z grzybami i tylko dlatego monografia śluzowców w ogóle należy do historii mykologii.

„Odezwa do nie botaników”

W 1883 roku Rostafiński ogłosił „Odezwę do nie botaników o zbieranie ludowych nazw roślin” — tytuł sam wskazuje, do kogo była adresowana. W najobszerniejszej wersji liczyła siedemdziesiąt pytań o użytkowanie roślin, ich uprawę, zbieranie i nazewnictwo, a wydrukowano ją — jak podaje zespół Łuczaja w „Journal of Ethnobiology and Ethnomedicine” — w około sześćdziesięciu polskojęzycznych gazetach we wszystkich trzech zaborach: pruskim, austriackim i rosyjskim. Nie była to ankieta grzybowa. Pytania o grzyby były dwa, a autorzy opracowania podają dwie przyczyny, dla których odpowiedziało na nie tak niewiele osób: dopisano je w późniejszych wersjach kwestionariusza i umieszczono na samym końcu długiego formularza, kiedy respondent bywał już zmęczony szczegółowym odpowiadaniem. To, że w ankiecie botanicznej w ogóle się znalazły, tłumaczy się prosto: grzyby uznawano wówczas za część królestwa roślin.

Odpowiedzi przyszło kilkaset. Z zachowanych katalogów wynika, że w ankiecie wzięło udział prawie 370 osób, nadsyłając blisko 860 listów; do dziś przetrwało ich jedynie 359, od 227 korespondentów. Większość nadeszła w 1883 roku, część w 1884, bardzo nieliczne aż do 1909. Same listy mają własną historię: po śmierci Rostafińskiego trafiły do Władysława Szafera, a potem, nieskatalogowane, do Biblioteki Instytutu Botaniki UJ, gdzie o nich zapomniano. Część odnaleziono na początku lat osiemdziesiątych XX wieku i przekazano do Muzeum Ogrodu Botanicznego UJ, resztę na początku XXI wieku.

Trzydzieści listów o grzybach

Materiał grzybowy doczekał się opracowania dopiero po przeszło stu trzydziestu latach: ogłosili je Łukasz Łuczaj i Piotr Köhler w „Etnobiologii Polskiej” w 2014 roku. Spośród 227 korespondentów, których listy się zachowały, na pytania o grzyby odpowiedziało 29 osób. Analiza objęła trzydzieści listów z terenów dzisiejszej Polski, Białorusi i Ukrainy — trzydzieści, a nie dwadzieścia dziewięć, ponieważ Marina Tomaszewska przysłała osobne spisy dla dwóch miejscowości. Z odpowiedzi zbudowano bazę 468 rekordów, gdzie jeden rekord to jedna nazwa grzyba albo jedna ogólna uwaga o grzybach.

Autorzy oznaczyli — do rodzaju, sekcji lub gatunku — 37 taksonów jadalnych, trzy trujące i cztery lecznicze, obok jednego grzyba leczniczego („powietrzna bedłka”), którego nie udało się przypisać do żadnego taksonu. Liczba grzybów jadalnych wymienionych w pojedynczym liście wahała się od 5 do 27, przy średniej 14 i medianie 13. Sześćdziesiąt dwa notowania, blisko piętnaście procent całości danych, dotyczyło grzybów trujących lub niejadalnych, a ich nazwy mają przeważnie charakter ogólny: określenie „psie grzyby” obejmuje bardzo wiele. Wyjątkiem jest muchomor czerwony Amanita muscaria, którego liczne nazwy ludowe budowane są na rdzeniach much-, musz-, od słowa mucha, bo używano go przede wszystkim do trucia much.

Grzyby lecznicze to w tych listach sromotnik smrodliwy Phallus impudicus, zapisany jako „morowa bedłka”, stosowany w czasie zarazy i suszony do okadzania bolącego gardła; purchawki — przypuszczalnie Lycoperdon, być może także Bovista albo Calvatia — przykładane na oparzenia; bliżej nieokreślony grzyb nadrzewny, notowany jako „hubka”, którym tamowano krwawienie; oraz smardz Morchella sp. pod nazwą „zemłane serce”. Jedna z respondentek opisała czterotygodniowe fermentowanie owocników muchomora czerwonego i używanie ich potem przeciw reumatyzmowi — to zapis tego, co robiono, a nie tego, co działało.

Czego z tych listów nie wolno wyczytać

To nie jest inwentarz polskiego grzybobrania. Trzydzieści listów to trzydzieści listów, oznaczenia powstały na podstawie danych etnolingwistycznych, a nie okazów zielnikowych, i sami autorzy nazywają je prowizorycznymi: te bez znaku zapytania uznają za prawie pewne, te ze znakiem — za bardzo prawdopodobne. Nie jest to również pierwszy zapis polskiej etnomykologii. Łuczaj i Köhler przywołują wcześniejsze prace, między innymi Bartnickiej-Dąbkowskiej z 1964 roku oraz Dekowskiego z lat 1968 i 1973, a o samej ankiecie piszą co innego: że jest jednym z najważniejszych zabytków europejskiej etnobotaniki i najbogatszym dziewiętnastowiecznym materiałem źródłowym dotyczącym etnomykologii — nie tylko w Europie Wschodniej, ale i na świecie.

Najważniejsze zastrzeżenie jest praktyczne. Listy mówią, co ludzie w XIX wieku zbierali, a nie co jest bezpieczne. W tych samych spisach grzybów jadalnych figurują krowiak podwinięty Paxillus involutus i piestrzenica kasztanowata Gyromitra esculenta, których użytkowanie zanika wskutek prowadzonej od kilkudziesięciu lat kampanii informacyjnej, związanej ze zdarzającymi się zatruciami tymi grzybami. Dawna nazwa ludowa jest świadectwem historii, a nie rekomendacją, i czytanie jej jako porady byłoby nadużyciem archiwum.

Krakowski życiorys jest znacznie bogatszy niż te dwa wątki. Od 1878 roku Rostafiński był profesorem nadzwyczajnym botaniki i dyrektorem Ogrodu Botanicznego UJ, którym kierował do 1901 roku; profesurę zwyczajną otrzymał w 1882, w latach 1884–1886 był dziekanem Wydziału Filozoficznego, a od 1919 aż do śmierci wykładał historię nauk biologicznych. Jego „Przewodnik do oznaczania roślin w Polsce dziko rosnących” doczekał się dwudziestu jeden wydań w latach 1886–1979, a 30 kwietnia 1925 roku odznaczono go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Listy z 1883 roku wciąż leżą w Muzeum Ogrodu Botanicznego UJ, a załącznik do pracy Łuczaja i Köhlera drukuje nazwy tak, jak zapisali je korespondenci. To najkrótsza droga, żeby sprawdzić, czy nazwa grzyba używana w naszej okolicy ma już ponad sto czterdzieści lat.

Zewnętrzny profil biograficzny

Opracowanie własne MykoRadar na podstawie wskazanego źródła. Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują konsultacji z ekspertem.